<< strona 1    strona 3 >>

 
DNI JASTRZĘBIA

 

     W sobotę - 19 czerwca jak co roku rozpoczęły się dni naszego miasta. Święto to rozpoczyna się korowodem, do którego w tym roku byłyśmy szczególnie przygotowane. Nie było wiadomo jaka będzie pogoda więc zabrałyśmy ze sobą cały ekwipunek bo to i chustki i parasolki, kurtki i bolerka i jeszcze rodziców do pomocy. Słońce jakby wiedziało i wyszło zza chmur. Przydały się tylko chustki i bolerka resztę nieśli rodzice. Dla nas wielką atrakcją korowodu byli motocykliści z Live To Ride. Jaka szkoda, że myśmy tylko szły, a oni jechali.
 

Ola Wyszyńska i Zuzia Żaczek

 

 
DNI WODZISŁAWIA
        

         Dzień przed świętem naszego miasta rozpoczęły się Dni Wodzisławia. Wspólnie z orkiestrą zostałyśmy zaproszone do wzięcia udziału w paradzie. Byłyśmy oczarowane tak pięknym i kolorowym korowodem na czele, którego paradowali rycerze na koniach. Finał korowodu był na rynku. Zastanawiałyśmy się czy damy radę zatańczyć ponieważ deszcz wisiał w powietrzu. Po skończonym programie tanecznym zaczęło padać. Musiało to komicznie wyglądać kiedy uciekałyśmy przed deszczem mając w rękach parasole.

Ola Wyszyńska i Zuzia Żaczek

 

 

 
KURCZAKI
 

          W kwietniu 2010 roku obchodziliśmy w szkole Dzień Ziemi. Na prośbę pani Kubielas wzięłyśmy udział w przedstawieniu związanym z ochroną środowiska. Byłyśmy kurczakami siedzącymi na grzędzie. Nasza "szczuplutka" rytmika zmieniła się w żółte i grubiutkie kurczaki. Dagmara była kogutem, a ja kurą. Nasze zadanie polegało na radosnym powitaniu św.Franciszka. Na jego widok nasze kurczaki robiły wielki zamęt radośnie wrzeszcząc "KO,KO,KO"!

          Na jednym z przedstawień zagościły przedszkolaki, które śmiały się pokazując palcami ten rozszalały kurnik. Gratulujemy świetnego pomysłu, wspaniałej uroczystości i udanego przedstawienia. Nasze panie przyrodniczki - pani Mirosława Kubielas i Danusia Błaszczok stanęły na wysokości zadania.

Ada Wołtosz kl. Vb

 

 

Myślałyśmy, że po trzydziestu latach tańczenia nie może nas już spotkać nic nowego i nieznanego.

            Tymczasem okazało się, że nie miałyśmy racji. Cały sezon zimowy i częściowo wiosenny przetańczyłyśmy na meczu piłki siatkowej. Zabawne jest to, że mecze piłki siatkowej, z braku hali sportowej, odbywały się na lodowisku Jastor. Tak, tam są także boiska, które można rozkładać na lodzie.

            Wspólnie z orkiestrą KWK „Zofiówka” miałyśmy przyjemność otwierać swoimi pokazami każdy mecz. Przyzwyczajone jesteśmy do widzów, którzy spragnieni są przeżyć artystycznych, a tym razem przyszło nam koncertować przed kibicami sportowymi, stąd tyle niepewności, stresu i pytania jak oni nas przyjmą? Nie było tak źle – kibice sportowi też chyba lubią tańczyć, bo nie szczędzili nam braw.

            Miałyśmy okazję z bliska zobaczyć każdy mecz, zobaczyć atmosferę panującą w drużynach, serdeczność wobec siebie i wzajemną odpowiedzialność. Tak jak my pilnują ustawienia na parkiecie, tylko jeszcze mają piłkę, która nie może upaść na boisko.

            Brawo panowie z K.S. Jastrzębski Węgiel. Jesteśmy z Was dumne, a ten ostatni mecz ze Skrą Bełchatów to tylko przypadek.

Paulina Wyszyńska i Klaudia Krajewska

 

 

 
 

Byłam tam ... 40-lecie KWK „Zofiówka” i Jej orkiestry

Wieść gminna i spółki powiadały, że niedobre są spółki! I obie się pomyliły!, bowiem przykład Państwa współpracy pokazuje, że tylko wspólne działania na rzecz dobra i uśmiechu dziecka, dumy i szczęścia ich rodziców mogą dać efekty prawdziwe, długotrwałe, niezależne od mody i polityki. Przecież to dzięki artystycznej prezentacji zespołu Zez i orkiestry kop. „Zofiówka” cała prawie Polska i wiele krajów w Europie dowiedziało się o naszym mieście! Dziękujemy Wam za to!

I na koniec chwila prawdy... reprezentuję byłą „Jedenastkę”, szczerze przyznaję: nigdy nie próbowaliśmy rywalizować z 12tką, ale zawsze bardzo, bardzo zazdrościliśmy zespołu Zez, marzyliśmy o takim nauczycielu jak pani Grażyna Gregorczyk. I to uczucie  nigdy nam nie przeszło !

Życzę dalszych nieustających sukcesów, kondycji, dumnych ale i szczodrych dyrektorów i codziennego zwykłego szczęścia.

Tak trzymać pani Grażyno!

Zazdrośnica z „11-tki” tj. J. Borkowska - były dyrektor

 

40-LECIE ORKIESTRY DĘTEJ KWK "ZOFIÓWKA"
 

Dnia 6 listopada, w piątkowy wieczór odbyły się uroczyste obchody 40-tych urodzin kopalni KWK ”Zofiówka” i Orkiestry Dętej.

Główna uroczystość odbyła się na scenie dużej sali Kina Centrum. Właśnie ta scena sprawiła nam największą trudność w przygotowaniu koncertu. Trudno było się nam wszystkim - czyli 50-osobowej orkiestrze i nam tańczącym na niej zmieścić. Scena do tańczenia mierzyła około 12 stóp. Część materiału tanecznego musiałyśmy przenieść obok sceny, a część na widownię. Było to dla nas ogromne wyzwanie, a efektu końcowego wcale nie byłyśmy pewne.

Część oficjalna rozpoczęła się wręczeniem orderów i odznaczeń dla zasłużonych muzyków, a Odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej dostała nasza orkiestra. „Marszem Artystów” rozpoczęła się część rozrywkowa, a atrakcją były fruwające koła nie na scenie, a na widowni. Podobaliśmy się wszyscy. Orkiestra, artyści śpiewający, Kapela Bawarska i my. Koncert zakończył się owacjami na stojąco.

Odpoczywając po koncercie i zajadając się słodyczami zastanawiałyśmy się jak udało się nam zatańczyć ”Zabawę w poleczkę” na tej małej scenie, a może tańczyłyśmy ją w powietrzu, a może to tylko sen?

 

DZIEŃ NAUCZYCIELA

 

     14 października w naszej szkole to jeden z najbardziej uroczystych dni. Tego dnia świętujemy Dzień Nauczyciela i jak co roku odbywa się bardzo uroczysta akademia.

Nauczyciele wszystkich nas nagradzali ogromnymi brawami. Jednak największe brawa otrzymała Pani Małgorzata Płóciennik-Mosak -  była tancerka naszego zespołu, która przestała tańczyć 15 lat temu.

     Parą naszej „starej koleżanki” była Paulina Wyszyńska z kl. IV. Ze łzami w oczach ale i z ogromną dumą patrzyłyśmy jak ta „starsza” nie różniła się niczym od tej „młodszej”. Czy my kiedyś też tak będziemy umiały zatańczyć?

     Cieszyłyśmy się, że mogłyśmy w tak piękny sposób podziękować nauczycielom za ich trud i pracę.

 

     Co roku w szkole odbywa się pasowanie na ucznia naszych najmłodszych kolegów - pierwszoklasistów. Przywitałyśmy ich w gronie uczniowskiej grupy - tym co umiemy najlepiej - tańcem. Wystąpiłyśmy jako przepiękne, kolorowe motyle. Naszym małym kolegom podobało się bardzo to co potrafimy - myślimy iż wielu z nich dołączy do naszego tanecznego grona w listopadzie. Zapraszamy.

 

Łuczkowska Dominika,

Wybacz Katarzyna

kl. IIIb

 

 

 
SIEWIERZ

           

             Jeszcze został jeden, ostatni wspólny koncert i rozpoczną się upragnione wakacje.

            Wspólnie z orkiestrą „Zofiówka" w niedzielę tj. 20.06.09 wyjechałyśmy do Siewierza. Scena położona u stóp muru zamku, wspaniała atmosfera, przemili ludzie i koncert na kilka orkiestr. Złapałyśmy przysłowiowy „wiatr w żagle”. Tańczyło się super. Za nasz trud i wysiłek zostałyśmy nagrodzone Pucharem Prezydenta Siewierza.

            Pierwszy raz od paru lat mamy wolne wakacje, więc każda z nas mogła zaplanować sobie wcześniej wakacyjną labę. Kiedy wszystkie myślałyśmy, że wakacje będą trwały całe wieki, mijają nie wiadomo kiedy, ale trzeba przyznać, że stęskniłyśmy się za sobą, panią Grażyną i tą naszą taneczną robotą.

            Rok szkolny 2009/10 rozpoczęłyśmy z prawdziwego zdarzenia – wspólne koncerty z orkiestrą KWK „Zofiówka” i „Pniówek”. Przed nami prawdziwa pracowita jesień – koncerty związane z Dniem Nauczyciela, ślubowanie I klas, 40-lecia orkiestry „Zofiówka”, „Barbórka”, „Mikołaj” itd.

 

 

 
ROZTAŃCZONY WIOSNY CZAR
 

 

 

 

 

 

 

DZIEŃ PATRONA
 

 

      Koniec marca to w naszej szkole okres bardzo uroczysty. Co roku wszyscy uczniowie i Grono Pedagogiczne obchodzimy Dzień Patrona Szkoły.

 

 

      Nasz patron to Jerzy Kukuczka. W tym roku jak i w poprzednich latach uczciliśmy ten dzień w wyjątkowy sposób. Połączone siły - czyli Koło Teatralne, zespół Wokalny "Wiolinki", my oraz chętni wykonawcy pod wodzą naszych opiekunów przygotowaliśmy piękną i wzruszającą uroczystość.

      Miło było zatańczyć w obecności uczniów, nauczycieli i honorowego gościa - żony naszego patrona - Pani Cecylii Kukuczka. Lekka trema dawała o sobie znać, ale lata tańczenia nauczyły nas opanowania emocji. Zawsze staramy się zatańczyć jak najlepiej i pamiętać o wskazówkach Pani Grażyny.

      Zarówno nam jak i uczniom naszej szkoły bliskie jest zawołanie "Stań na wysokości zadania i osiągaj szczyty swoich możliwości".

 

 

 

Wiktoria Nowomiejska

Paulina Wyszyńska

 


GRUDNIOWE NIESPODZIANKI

    

      Grudzień to najpiękniejszy miesiąc w życiu dzieci, bo to i śnieg i Mikołaj z workiem upominków, Wigilia, i święta Bożego Narodzenia.

     Do tych wszystkich atrakcji doszła nam jeszcze niespodziewana wizyta dwóch naszych koleżanek - Martiny Koczor i Dominiki Martyn, które są uczennicami Szkoły Baletowej w Bytomiu. Z ogromnym podziwem patrzyłyśmy jak ćwiczą i czego nauczyły się przez ten czas.

     Prowadzona rozgrzewka przez Martinę była bardzo ciekawa i trochę inna od tych, które prowadzimy My. Przez chwilę czułyśmy się jak w szkole baletowej. Bardzo  dziewczyny jesteśmy z Was dumne.

     Wizyta Naszych koleżanek zbiegła się z Mikołajem, który w naszej szkole jest zawsze bardzo bogaty i przywozi ogromne ilości słodyczy. Dzień był więc wesoły i pełny atrakcji, a w domu czekały na nas niespodzianki od innego św. Mikołaja.

     Powoli zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Gorączkowo zaczęłyśmy przygotowania do zespołowej wigilii. Dla każdej z nas jest to bardzo ważny dzień, który przy pomocy naszych rodziców bardzo uroczyście obchodzimy.

     Napisałyśmy listy do św. Mikołaja, u pogodynki zamówiłyśmy śnieżną, piękną pogodę i do naszych przyjaciół rozesłałyśmy zaproszenia. Wiele radości i zabawy sprawiło nam przygotowanie upominków dla naszych gości i przyjaciół.

     Nadszedł w końcu ten upragniony dzień. Od rana gorączkowo oczekiwałyśmy wieczoru. Trzeba było udekorować świetlicę, przygotować przyjęcie i odświętnie ubrane oczekiwałyśmy gości. Jest pierwsza gwiazdka i nasi oczekiwani goście jak każdego roku nie zawiedli nas. Przy dźwiękach kolęd w wykonaniu naszego szkolnego zespołu "Wiolinki" dzieliliśmy się opłatkiem i składaliśmy sobie życzenia. Tylko gdzie podział się ten jeszcze jeden gość, na którego tak wszyscy czekamy? Czyżby zabrakło śniegu? Głośne pukanie do drzwi obwieściło jego przyjazd. Wszedł ogromny, w czerwonym ubraniu, z białą brodą i workiem pełnym upominków. On też życzył nam powodzenia na wszystkich scenach świata. A co z rózgą, którą obiecywała nam Pani Grażyna? nie ma rózgi - Mikołaj powiedział, że my jesteśmy dobre i grzeczne dziewczynki.

      Zabawa trwała do późnego wieczora. Za parę dni będziemy witać nowy 2009 rok. Co nam przyniesie? Jaki będzie?

     My w imieniu całego zespołu życzymy wszystkim czytelnikom tej strony i naszym fanom wszystkiego dobrego, szczęścia, spokoju i radości.

 

       

 

Paulina Wyszyńska i Karolina Żak

<< strona 1    strona 3 >>

Zapraszam do Naszej Galerii.